W obozach koncentracyjnych III Rzeszy, ale także poza nimi, niemieccy naukowcy i pseudonaukowcy prowadzili liczne eksperymenty na ludziach. Ich celem była selekcja rasowa, eliminacja chorób uznawanych za „degeneracyjne” oraz badanie granic ludzkiej wytrzymałości. W tym artykule przedstawiam sylwetki kilku osób odpowiedzialnych za te zbrodnie i przypominam, że tylko nieliczni z nich ponieśli realną odpowiedzialność.
Jedną z pierwszych postaci jest Otmar Baron von Verschuer, który od połowy lat 30. kierował Instytutem Badań nad Biologią Dziedziczenia i Higieną Rasy na Uniwersytecie we Frankfurcie nad Menem. Pod jego nadzorem przebadano pod względem „przydatności rasowej” ponad 200 tysięcy osób. Verschuer angażował się w opiniowanie spraw sterylizacji przymusowej i tworzenie „naukowego” zaplecza dla polityki rasowej państwa. W 1940 roku wstąpił do NSDAP, a od 1942 roku został dyrektorem Kaiser Wilhelm Institut für Anthropologie, menschliche Erblehre und Eugenik w Berlinie. Tam kontynuował badania nad dziedzicznością cech, korzystając między innymi z materiału dostarczanego z obozów koncentracyjnych, w szczególności z Auschwitz.
Verschuer otwarcie deklarował poglądy antydemokratyczne i uważał „higienę rasową” za zadanie państwowe. Po wojnie uniknął procesu. W zachodnich Niemczech stosunkowo szybko wrócił do pracy akademickiej, został profesorem genetyki medycznej i przez lata cieszył się autorytetem naukowym. Z czasem zaczął formułować poglądy znacznie łagodniejsze niż w okresie nazistowskim, podkreślając znaczenie leczenia jednostki zamiast eliminacji całych grup. Jego podręczniki były wykorzystywane na uczelniach medycznych jeszcze długo po wojnie. Jednym z jego najgłośniejszych uczniów był Josef Mengele.
Josef Mengele uzyskał doktorat w 1936 roku, właśnie pod kierunkiem Verschuera. Początkowo pracował jako lekarz w klinikach uniwersyteckich, lecz już w 1938 roku wstąpił do NSDAP i SS. Walczył jako lekarz Waffen SS w Polsce, we Francji i na froncie wschodnim. W 1942 roku został ciężko ranny i odesłany do Berlina, gdzie na nowo związał się z Verschuerm. W 1943 roku zgłosił się do służby w obozie Auschwitz-Birkenau, gdzie objął funkcję lekarza obozowego w jednym z odcinków.
W Auschwitz Mengele prowadził eksperymenty na dzieciach bliźniętach oraz więźniach różnych narodowości. Szczególnie interesowały go badania nad dziedzicznością cech, takich jak kolor oczu czy budowa ciała. Dzieci były poddawane bolesnym zabiegom, przetaczano im krew, zakażano chorobami zakaźnymi, wykonywano zabiegi chirurgiczne bez znieczulenia. Po zakończeniu eksperymentów wiele z nich mordowano, aby przeprowadzić sekcję zwłok. Z obozu wysyłano do Berlina próbki tkanek, a nawet oczy ofiar. Po wojnie Mengele ukrywał się w Niemczech, a następnie uciekł do Ameryki Południowej. Mieszkał między innymi w Argentynie, Paragwaju i Brazylii, posługując się fałszywymi nazwiskami. Według ustaleń zmarł w 1979 roku na skutek udaru podczas kąpieli w okolicach SżŁo Paulo, a jego szczątki zidentyfikowano dopiero kilka lat później.
Kolejną postacią jest Siegmund Rascher, lekarz związany z Luftwaffe i SS. Prowadził eksperymenty w obozie koncentracyjnym Dachau, badając wpływ skrajnych warunków na organizm człowieka. Interesowało go, jak długo pilot Luftwaffe może przetrwać w lodowatej wodzie lub na dużej wysokości. Więźniów obozu umieszczano w zbiornikach z lodem, pozostawiano nagich na mrozie, a ich agonię skrupulatnie dokumentowano. W komorach niskociśnieniowych symulowano wysokość lotu, doprowadzając do pęknięć naczyń krwionośnych, masywnych krwotoków i śmierci. Rascher wysyłał obszerne raporty do swoich przełożonych, domagając się awansów i nagród.
Paradoks tej historii polega na tym, że Rascher sam padł ofiarą systemu. Jego żona, pragnąc prestiżu i przywilejów, upozorowała kilka ciąż, aby przedstawiać się jako „wzorcowa matka Rzeszy”. Gdy oszustwo wyszło na jaw, Himmler nakazał aresztowanie obojga. Rascher trafił do obozu koncentracyjnego Dachau jako więzień, a w kwietniu 1945 roku został tam rozstrzelany na krótko przed wyzwoleniem obozu.
Heinrich Schade, kolejny z lekarzy związanych z ideologią eugeniki, specjalizował się w badaniach nad dziedzicznością zaburzeń psychicznych i upośledzenia umysłowego. Uważał, że sterylizacji należy poddawać nie tylko osoby ciężko chore, ale także te z „łagodnymi” zaburzeniami, które według niego mogły „obciążać” przyszłe pokolenia. Jego opinie wspierały prawo o zapobieganiu potomstwu obciążonemu chorobami dziedzicznymi, w wyniku którego setki tysięcy ludzi zostało wysterylizowanych bez swojej zgody. Po wojnie Schade, podobnie jak wielu innych lekarzy, długo pozostawał aktywny w środowisku naukowym i dopiero z czasem jego rola w nazistowskiej medycynie zaczęła być szerzej badana i krytykowana.
System nazistowskich eksperymentów medycznych nie ograniczał się do pojedynczych lekarzy. Istniał cały aparat państwowy, który je organizował i finansował. Ważną rolę odgrywał Karl Brandt, osobisty lekarz Hitlera i komisarz do spraw zdrowia i higieny. Nadzorował między innymi tzw. akcję T4, czyli program „eutanazji” osób chorych psychicznie i niepełnosprawnych, a także część eksperymentów w obozach koncentracyjnych. To właśnie Brandt był jednym z głównych oskarżonych w procesie lekarzy w Norymberdze i został skazany na karę śmierci.
Eksperymenty medyczne prowadzono w wielu obozach: w Dachau badano hipotermię i skutki wysokości, w Ravensbrück testowano nowe leki i rany postrzałowe, w Buchenwaldzie eksperymentowano z tyfusem, w Sachsenhausen i Neuengamme prowadzono badania nad bronią chemiczną i zakaźną. W każdym przypadku więźniowie byli traktowani jak „materiał badawczy”: nikt nie pytał ich o zgodę, a śmierć lub kalectwo były statystycznie wliczone w „koszt” doświadczenia.
W sumie w nazistowskiej medycynie uczestniczyły dziesiątki tysięcy lekarzy, pielęgniarek i naukowców. Szacuje się, że po wojnie przed sąd trafiło zaledwie kilkuset z nich, w tym kilkudziesięciu w głośnym procesie lekarzy w Norymberdze. Ogromna większość pozostała bezkarna, często kontynuując kariery w szpitalach i na uczelniach. Ich ofiary były natomiast przez długie lata zapomniane lub marginalizowane.
Historia tych ludzi pokazuje, jak niebezpieczne staje się połączenie nauki, ideologii i nieograniczonej władzy państwa. Lekarze, którzy ślubowali pomagać chorym, uznali całe grupy ludzi za „materiał biologiczny” i „balast”. Dlatego pamięć o zbrodniach medycyny nazistowskiej pozostaje tak ważnym ostrzeżeniem na przyszłość.