Artykuły » Tirpitz i bismarck morskie giganty iii rzeszy
III Rzesza, dążąc do wojny, rozbudowywała nie tylko siły lądowe i lotnictwo. Naziści bardzo dobrze pamiętali, że w czasie I wojny światowej niemieckie okręty podwodne prawie doprowadziły Wielką Brytanię do głodu. Dlatego od początku rządów Hitlera postawiono na rozwój floty nawodnej i podwodnej. Z początku robiono to po cichu, starając się omijać ograniczenia traktatu wersalskiego i późniejszych porozumień morskich.

Gdy Adolf Hitler doszedł do władzy, rozpoczęła się otwarta rozbudowa Kriegsmarine. Powstał tak zwany plan Z, który zakładał, że do połowy lat czterdziestych III Rzesza stanie się jedną z głównych potęg morskich świata. W planach były lotniskowce, duże pancerniki i krążowniki liniowe, dziesiątki krążowników lekkich, liczne niszczyciele oraz setki okrętów podwodnych.

Równocześnie modernizowano starsze jednostki, na przykład pancernik Schleswig Holstein, który wszedł do służby jeszcze przed I wojną światową. Do stoczni ściągano specjalistów z Holandii czy Szwecji, co miało sprawiać wrażenie, że buduje się okręty na zamówienie innych państw. W rzeczywistości powstawał trzon nowej niemieckiej floty.

Problemem były jednak surowce. Budżet niemieckiej marynarki wojennej rósł, ale brakowało przede wszystkim paliwa i stali. Dowódcy Kriegsmarine ostrzegali Hitlera, że rozbudowa wielkich okrętów może się okazać ślepą uliczką. Hitler chciał jednak mieć własne morskie giganty, które miały działać na wyobraźnię przeciwników samym wyglądem i kalibrem dział.

Tak narodziły się projekty dwóch pancerników, które miały stać się dumą floty: Bismarcka oraz Tirpitza. Pierwszy nosił imię kanclerza Ottona von Bismarcka, twórcy zjednoczonych Niemiec, drugi upamiętniał admirała Alfreda von Tirpitza, architekta potęgi morskiej kajzerowskich Niemiec.

Z chwilą wybuchu wojny okręty niemieckie stacjonujące w portach zachodnich otrzymały rozkaz wyjścia w morze. Rozpoczęła się długa wojna na Atlantyku, często określana jako najdłuższa bitwa II wojny światowej.

Tirpitz

Budowę pancernika Tirpitz rozpoczęto w 1936 roku. Prace prowadzono w ścisłej tajemnicy, wykorzystując również zagranicznych specjalistów, co utrudniało obcym wywiadom ocenę rzeczywistej skali przedsięwzięcia. Okręt wszedł do służby tuż przed wybuchem wojny.

Jego parametry robiły ogromne wrażenie. Tirpitz miał ponad 250 metrów długości, około 36 metrów szerokości i zanurzenie przekraczające 10 metrów. Uzbrojenie główne stanowiło osiem dział ciężkich kalibru około 380 milimetrów umieszczonych w czterech wieżach. Dodatkowo pancernik miał dwanaście dział średniego kalibru około 150 milimetrów, silną artylerię przeciwlotniczą oraz wyrzutnie torped. Załoga liczyła około 2500 marynarzy i oficerów.

Tirpitz był pomyślany jako okręt, który miał siać postrach wśród alianckich konwojów. Przez długi czas pozostawał jednak w cieniu. Niemcy obawiali się jego utraty, dlatego rzadko wysyłali go na otwarty Atlantyk. Ostatecznie zdecydowano, że najlepszym miejscem bazowania będą fiordy okupowanej Norwegii. Tam okręt miał związać siły brytyjskiej floty, a w odpowiednim momencie uderzyć na konwoje płynące z pomocą dla Związku Radzieckiego.

Obecność tak potężnego pancernika na północy była dla aliantów poważnym problemem. Każda wieść o jego ruchach wywoływała alarm. Brytyjski wywiad i lotnictwo rozpoznawcze usiłowały ustalić dokładne położenie jednostki, ale dobrze zamaskowany Tirpitz potrafił zniknąć wśród fiordów i mgieł.

W 1943 roku Brytyjczycy zdecydowali się na odważną operację przy użyciu miniaturowych okrętów podwodnych. Udało się podłożyć ładunki wybuchowe pod kadłub pancernika. Tirpitz został poważnie uszkodzony i na dłuższy czas wyłączony z działań. Niemcy rozpoczęli intensywne prace remontowe, ponieważ Hitler wciąż uważał go za kluczową jednostkę.

Brytyjczycy nie zamierzali czekać, aż okręt wróci do pełnej sprawności. Gdy udało się ponownie ustalić rejon jego postoju w Norwegii, zaplanowano serię ataków z użyciem ciężkich bombowców. 12 listopada 1944 roku nad zakotwiczonym Tirpitzem pojawiły się bombowce Lancaster uzbrojone w potężne bomby Tallboy o masie około pięciu ton. Kilka bezpośrednich i bliskich trafień spowodowało katastrofalne zniszczenia. Pancernik przewrócił się i zatonął wraz z większością załogi. Uratowało się jedynie kilkuset ludzi. Tym samym największe zagrożenie dla konwojów arktycznych zostało ostatecznie usunięte.

Bismarck

Bismarck był „bratem bliźniakiem” Tirpitza, choć ukończono go wcześniej. Budowę rozpoczęto również w 1936 roku, a do służby wszedł w 1940. Pod względem rozmiarów i uzbrojenia dorównywał Tirpitzowi, należał do najpotężniejszych pancerników świata, porównywalnych już tylko z budowanymi wówczas jednostkami japońskimi typu Yamato.

Bazą Bismarcka był między innymi port w okupowanej Gdyni, wówczas noszącej nazwę Gotenhafen. Okręt czekał na rozkaz wyjścia w morze, aby rozpocząć polowanie na alianckie konwoje na Atlantyku. W maju 1941 roku Bismarck wypłynął w swój pierwszy rejs bojowy. Początkowo skierował się w stronę Norwegii, zawinął do portu w Bergen, gdzie został zauważony przez alianckie samoloty rozpoznawcze. Od tego momentu brytyjska marynarka zaczęła go śledzić.

21 maja Bismarck był już tropiony przez liczne jednostki Royal Navy. Doszło do słynnej bitwy w Cieśninie Duńskiej, podczas której Bismarck zatopił dumę brytyjskiej floty, krążownik liniowy Hood. Był to ogromny cios dla prestiżu floty brytyjskiej i wstrząs dla opinii publicznej.

Po tym zwycięstwie Niemcy próbowali uciec z Atlantyku w stronę portów we Francji, aby tam kontynuować działania. Brytyjczycy rzucili do pościgu wszystko, co mogli. W polowaniu na Bismarcka wziął udział także polski niszczyciel ORP Piorun. Przez pewien czas utrzymywał kontakt z niemieckim pancernikiem, meldując jego położenie większym jednostkom brytyjskim. 27 maja 1941 roku brytyjskie okręty dopadły Bismarcka. Po ciężkiej walce pancernik został unieruchomiony, a następnie dobity ogniem artylerii i torpedami. Z ogromnej załogi uratowała się tylko niewielka liczba marynarzy.

Wieść o zatopieniu Bismarcka była w Niemczech szokiem. Hitler ogłosił 27 maja dniem żałoby narodowej. Dokładnie tak samo postąpi później po ostatecznej klęsce pod Stalingradem. Od tej chwili stało się jasne, że Kriegsmarine nie zdoła przechylić losów wojny za pomocą kilku wielkich pancerników.

Na Atlantyku nadal operowały inne duże jednostki nawodne, takie jak Deutschland (przemianowany później na Lützow), Scharnhorst, Gneisenau czy ciężki krążownik Prinz Eugen. Żaden z nich nie wzbudzał już jednak takiego lęku jak Bismarck i Tirpitz w pierwszych latach wojny.

Ciężar wojny morskiej przesunął się ostatecznie na okręty podwodne. To U Booty stały się głównym narzędziem walki z alianckimi konwojami, a bitwa o Atlantyk zamieniła się w wyniszczającą, wieloletnią wojnę na wyniszczenie, w której obie strony poniosły ogromne straty.

Gigantyczne pancerniki, które miały być symbolem potęgi III Rzeszy, zakończyły swój żywot na dnie morza. Ich historia pokazuje, jak bardzo wizja Hitlera i nazistowskiej propagandy rozmijała się z realnymi możliwościami gospodarki i strategią wojenną.
NOWOŚCI WYDAWNICZE
TAJEMNICE NIEMIECKICH OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH
TWIERDZA ZROSZONA KRWIĄ
DLA PARTNERÓW
Copyright © 2006-2026 Vaterland.pl