Artykuły » Niemieckie karabiny i pistolety maszynowe broń która zmieniła pole walki
Karabin maszynowy powstał już w XIX wieku, jednak dopiero wiek XX pokazał w pełni jego zabójczą moc. Niemiecka myśl techniczna doprowadziła do powstania całej serii bardzo udanych konstrukcji, które odegrały ogromną rolę podczas II wojny światowej. Co ciekawe, Adolf Hitler początkowo nie był zwolennikiem masowego wprowadzania nowoczesnych karabinów maszynowych do Wehrmachtu. Uważał, że skoro starsze modele dobrze spełniają swoje zadanie, nie ma potrzeby wprowadzania nowych. Mówił wprost, że nie widzi sensu w ciągłym „ulepszaniu” broni.

Zmiana nastawienia przyszła dopiero wtedy, gdy opiekę nad przemysłem zbrojeniowym przejął Albert Speer. To on przekonał Hitlera, że Niemcy potrzebują nowej generacji karabinów maszynowych i pistoletów maszynowych, prostszych w produkcji, tańszych i lepiej dostosowanych do warunków nowoczesnego pola walki. Wśród konstruktorów wyróżniał się Heinrich Vollmer, którego projekty seryjne (zwłaszcza w dziedzinie pistoletów maszynowych) uzyskały pierwszeństwo dostaw dla wojska.

Pierwszym nowoczesnym karabinem maszynowym używanym masowo przez wojsko niemieckie podczas II wojny światowej był MG34. Wprowadzono go do służby w 1934 roku. Był znacznie lżejszy od poprzednich modeli, uniwersalny i można go było używać zarówno jako broni wsparcia drużyny piechoty, jak i ciężkiego karabinu maszynowego na statywie. MG34 mógł strzelać ogniem ciągłym lub pojedynczym. Zasięg skuteczny wynosił od około 500 metrów przy strzelaniu z dwójnogu do około 1 800 metrów przy użyciu trójnogu i odpowiedniej optyki. Szybkostrzelność praktyczna sięgała około 800–900 strzałów na minutę, a zasilanie odbywało się z taśm amunicyjnych lub z magazynków bębnowych.

Broń była jednak skomplikowana i kosztowna w produkcji. Wymagała dużej ilości obróbki precyzyjnej, co pochłaniało czas i na dłuższą metę obciążało przemysł zbrojeniowy. Do końca wojny wyprodukowano około 350 tysięcy egzemplarzy MG34, które służyły równolegle z nowszymi modelami. Pogarszająca się sytuacja na frontach oraz rosnące potrzeby armii zmusiły Niemców do poszukiwania prostszej i tańszej w produkcji broni. Tak narodził się MG42, który powstał jako zmodernizowana i uproszczona wersja MG34. Jego głównymi zaletami była bardzo duża szybkostrzelność, niższe koszty produkcji, prostsza konstrukcja oraz możliwość szybkiej wymiany rozgrzanej lufy. Żołnierze na frontach nazywali tę broń „piłą Hitlera” lub „rozpylaczem”, ponieważ MG42 potrafił w ciągu minuty wystrzelić nawet 1 200–1 500 naboi.

Karabin ten był produkowany z zastosowaniem tłoczeń i spawania, dzięki czemu oszczędzano czas i surowce. Mimo uproszczeń MG42 pozostawał bronią bardzo skuteczną, niezawodną i lubianą przez żołnierzy. Szybka wymiana lufy pozwalała utrzymać duży ogień bez przegrzewania broni, a konstrukcja zamka ułatwiała obsługę i konserwację. Główne zakłady produkujące MG42 znajdowały się między innymi w berlińskiej dzielnicy Spandau, skąd wzięła się potoczna nazwa Spandauer. Produkcja seryjna ruszyła pod koniec 1942 roku. Do końca wojny wyprodukowano około 400 tysięcy egzemplarzy. Po 1945 roku konstrukcja MG42 stała się wzorem dla wielu powojennych karabinów maszynowych po obu stronach żelaznej kurtyny. Do dziś wiele nowoczesnych karabinów maszynowych korzysta z rozwiązań zastosowanych po raz pierwszy lub dopracowanych właśnie w MG42.

Niemcy nie zamierzali poprzestawać na doskonaleniu klasycznych karabinów maszynowych. W toku wojny wyraźnie widoczna stała się potrzeba broni pośredniej między karabinem powtarzalnym a pistoletem maszynowym. Tak narodziła się koncepcja karabinu szturmowego, której materialnym wyrazem stał się Sturmgewehr 44, czyli STG44.

Pomysł powstał już około 1942 roku, jednak jego realizacja wymagała zgody Hitlera. Początkowo odłożył on projekt na bok, nie doceniając jego znaczenia. Dopiero Albert Speer, widząc potencjał nowej konstrukcji, powrócił do tematu. W 1944 roku Hitler ostatecznie wyraził zgodę na uruchomienie produkcji. Speer po latach ubolewał nad tym opóźnieniem, stwierdzając, że broń ta mogła trafić do żołnierzy dwa lata wcześniej. STG44 wykorzystywał krótszy nabój pośredni niż klasyczny karabin Mauser, co zmniejszało odrzut i poprawiało celność przy ogniu seryjnym. Zasięg skuteczny wynosił około 600 metrów, broń była relatywnie łatwa w obsłudze, a zamek uchodził za bardzo odporny na uszkodzenia. Karabin umożliwiał prowadzenie ognia pojedynczego oraz ciągłego, a wymienny magazynek mieścił 30 naboi.

Pomimo bombardowań i problemów z surowcami niemiecki przemysł zbrojeniowy zdołał w krótkim czasie wyprodukować ponad 400 tysięcy sztuk tej broni. Historia STG44 nie zakończyła się wraz z kapitulacją Niemiec. Egzemplarze przejęte przez Armię Czerwoną stały się cennym materiałem badawczym dla konstruktorów radzieckich. Szczególną uwagę zwrócono na rozwiązania zastosowane w zamku oraz ogólną koncepcję broni na nabój pośredni. Wpływ STG44 widać w późniejszym rozwoju broni automatycznej, między innymi w słynnym AK 47. Karabiny tego typu trafiały też po wojnie na różne teatry działań zbrojnych, na przykład do krajów afrykańskich, często jako zdobyczna broń przekazywana przez powojenne armie.

Rozwój broni automatycznej w III Rzeszy obejmował nie tylko karabiny maszynowe i szturmowe, lecz także pistolety maszynowe. Ta kategoria broni zaczęła odgrywać istotną rolę już w latach trzydziestych. Potrzebowali jej policjanci, żołnierze, oddziały Waffen SS oraz formacje okupacyjne, którym zależało na poręcznej broni do walki na krótkim dystansie i do „zaprowadzania porządku” na zajętych terenach.

Jedną z pierwszych nowoczesnych konstrukcji był pistolet maszynowy oznaczony jako MP34. Broń weszła do użytku w latach trzydziestych. Ze względu na ograniczenia traktatu wersalskiego produkowano ją między innymi w Austrii i Szwajcarii. Pistolet miał magazynek mieszczący około 30 naboi, zasięg skuteczny około 200 metrów. MP34 uchodził za broń dobrze wykonaną, lecz drogą i dość „luksusową” jak na warunki masowej wojny. Był eksportowany do innych krajów, między innymi do Chin i państw Ameryki Południowej. Produkcję seryjną zakończono na początku 1940 roku, choć broń ta była używana jeszcze do końca wojny, między innymi przez formacje policyjne w Generalnym Gubernatorstwie oraz przez sojuszników III Rzeszy, na przykład na Słowacji.

Kolejnym etapem rozwoju był pistolet maszynowy MP38. Wprowadzono go do użytku w 1938 roku, a pierwsze testy bojowe przypadły na kampanię polską w 1939 roku. Wyniki okazały się niejednoznaczne. MP38 był wygodny w obsłudze, miał składany kolbnik, co ułatwiało transport, szczególnie załogom pojazdów i spadochroniarzom. Jednak konstrukcja zamka i mechanizm zabezpieczenia okazały się wrażliwe na kurz, błoto i zabrudzenia. Broń potrafiła się zacinać, a nieumiejętne obchodzenie się z nią przez niedoświadczonego żołnierza mogło prowadzić do wypadków, w tym postrzelenia użytkownika. Z tych powodów kariera MP38 była krótka. Produkcję zakończono na początku 1940 roku, a łączną liczbę wyprodukowanych egzemplarzy szacuje się na około 40 tysięcy. Niemcy szybko przystąpili do opracowania poprawionej wersji tej broni.

Następcą MP38 został MP40, jeden z najbardziej rozpoznawalnych pistoletów maszynowych II wojny światowej. Wprowadzony na uzbrojenie w miejsce kłopotliwego poprzednika, zyskał ogromną popularność wśród żołnierzy. W MP40 zastosowano więcej elementów tłoczonych, co obniżyło koszty produkcji. Ulepszono magazynek i część mechanizmu, aby zmniejszyć podatność broni na zanieczyszczenia. Choć MP40 nie był pozbawiony wad, uchodził za broń stosunkowo niezawodną, prostą w obsłudze i lekką. Z tych powodów MP40 szczególnie przypadł do gustu spadochroniarzom, oddziałom Waffen SS oraz żołnierzom pełniącym funkcje okupacyjne. Składana kolba ułatwiała noszenie broni w pojazdach i podczas desantów. Szacuje się, że do końca wojny wyprodukowano około miliona egzemplarzy MP40.

Niemcy uważnie obserwowali także broń zdobyczną, starając się przejmować udane rozwiązania, na przykład podwójne magazynki czy inne drobne usprawnienia, które potem wprowadzano we własnych konstrukcjach.

Pod koniec wojny, gdy sytuacja III Rzeszy była już katastrofalna, pojawiła się potrzeba skrajnie prostej, taniej broni dla Volkssturmu, czyli oddziałów pospolitego ruszenia. Tak powstał pistolet maszynowy oznaczony jako MP 3008. Była to konstrukcja bardzo uproszczona, wzorowana w dużej mierze na brytyjskim pistolecie maszynowym Sten. Standardowym nabojem był kaliber 9 mm, broń wykorzystywała magazynki mieszczące około 30 naboi. Zasięg skuteczny wynosił zaledwie około 100 metrów, ale w założeniu miała to być broń do walki na bardzo krótkim dystansie, w warunkach miejskich i improwizowanych. MP 3008 miał prostą budowę, niewielką masę około 3 kilogramów, ale był wytwarzany w warunkach skrajnego niedoboru surowców oraz bombardowań. Szacuje się, że udało się wyprodukować zaledwie kilka lub kilkanaście tysięcy sztuk. Broń ta nie mogła już zmienić losów wojny, była raczej symbolem desperacji upadającej III Rzeszy niż realnym wzmocnieniem jej potencjału militarnego.

Niemieckie karabiny maszynowe, karabiny szturmowe i pistolety maszynowe odegrały ogromną rolę podczas II wojny światowej. MG34 i MG42 stały się wzorcami nowoczesnych karabinów maszynowych, STG44 wytyczył drogę dla całej rodziny powojennych karabinów szturmowych, a pistolety maszynowe MP40 czy nawet proste MP3008 pokazały, jak zmienia się rola broni automatycznej wraz z rozwojem wojny. Dziedzictwo tych konstrukcji widoczne jest w uzbrojeniu wielu armii świata aż do dziś.
NOWOŚCI WYDAWNICZE
TAJEMNICE NIEMIECKICH OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH
TWIERDZA ZROSZONA KRWIĄ
DLA PARTNERÓW
Copyright © 2006-2026 Vaterland.pl