Artykuły »
Nazizm po drugiej stronie Atlantyku: od Henry’ego Forda do Ku Klux Klanu
Co łączyło Henry’ego Forda, Charlesa Lindbergha, amerykańskich faszystów i Ku Klux Klan? Tym, co spina te bardzo różne środowiska, był podziw dla ideologii skrajnie prawicowych, często z wyraźnymi sympatiami wobec nazizmu i osoby Adolfa Hitlera.
Henry Ford był konstruktorem słynnego Forda Model T i symbolem „amerykańskiego sukcesu”, człowiekiem, który dzięki pracy i pomysłowości zbudował przemysłowe imperium. Miał jednak bardzo mroczną stronę, o której poza USA długo wiedziało niewielu. Ford był fanatycznym antysemitą. W latach 20. wydawał gazetę „The Dearborn Independent”, w której publikował liczne antyżydowskie teksty, a także rozpowszechniał „Protokoły mędrców Syjonu”. Jego postawa została bardzo dobrze dostrzeżona w Niemczech. Hitler wymieniał Forda z uznaniem w „Mein Kampf”, a w 1938 roku rząd III Rzeszy udekorował go Wielkim Krzyżem Orderu Orła Niemieckiego, najwyższym odznaczeniem, jakie nazistowskie Niemcy przyznawały cudzoziemcom. Ford przyjął to odznaczenie i mimo wybuchu wojny oraz ujawniania coraz większych zbrodni reżimu długo nie wycofał się ze swoich poglądów. Był obserwowany przez amerykańskie służby wywiadowcze, a po wojnie próbował częściowo dystansować się od antysemickich tekstów, ale nigdy całkowicie nie wyrzekł się swojej dawnej postawy. Zmarł w 1947 roku.
Charles Lindbergh, słynny lotnik, który jako pierwszy samotnie przeleciał bez lądowania przez Atlantyk, również uległ fascynacji nazistowskimi Niemcami. W latach 30., odwiedzając Rzeszę, z podziwem wypowiadał się o jej lotnictwie i organizacji państwa. W 1938 roku, podobnie jak Ford, otrzymał z rąk władz niemieckich Order Orła Niemieckiego z gwiazdą, co było jednoznacznym gestem politycznym. Po wybuchu wojny Lindbergh należał do czołowych działaczy ruchu izolacjonistycznego America First Committee, sprzeciwiał się przystąpieniu USA do wojny i ostrzegał przed „wpływami żydowskimi” oraz „brytyjską propagandą”. Jego publiczne wystąpienia miały wyraźnie antysemicki wydźwięk. Dopiero po ataku na Pearl Harbor sytuacja się zmieniła – Lindbergh nie został wprawdzie formalnie przyjęty do US Army Air Forces, ale latał jako cywilny doradca– pilot w rejonie Pacyfiku, wykonując loty bojowe. Po wojnie stopniowo odbudowywał swój wizerunek, a kontrowersyjne poglądy z lat 30. i początku 40. przez długi czas były w USA spychane na margines pamięci.
Amerykańska Partia Faszystowska oraz inne skrajnie prawicowe ugrupowania w USA, takie jak German American Bund czy Silver Legion of America, otwarcie sympatyzowały z Mussolinim i Hitlerem. Organizowały wiece z flagami ze swastyką, marsze i spotkania, na których wychwalano „nowy porządek” w Europie i atakowano Żydów, komunistów oraz liberalną demokrację. Po przystąpieniu USA do wojny ich liderzy znaleźli się pod ścisłą obserwacją FBI, a wielu z nich zostało aresztowanych i oskarżonych o działalność wywrotową lub współpracę z wrogiem.
Ku Klux Klan od końca XIX wieku był skrajną organizacją rasistowską, domagającą się ograniczenia lub odebrania praw ludności czarnoskórej oraz innych mniejszości. W latach 20. i 30. XX wieku Klan przeżywał odrodzenie, licząc setki tysięcy członków. Jego program – biała supremacja, antysemityzm, antykatolicyzm i nienawiść do imigrantów – miał wiele punktów wspólnych z ideologią nazistowską. Członkowie organizowali marsze, napady, lincze, podpalenia domów i krzyży. Choć formalnie jedna z głównych struktur Klanu upadła w połowie lat 40., ruch jako taki nie zniknął i powracał w nowych wcieleniach także po wojnie. W latach 30. nie brakowało sytuacji, gdy działacze KKK utrzymywali kontakty z przedstawicielami Niemiec, jeździli do Rzeszy „po inspirację” i z aprobatą patrzyli na antyżydowskie ustawy norymberskie.
Historia Henry’ego Forda, Charlesa Lindbergha, amerykańskich faszystów i Ku Klux Klanu pokazuje, że ideały liberalnej demokracji w USA istniały równolegle z silnymi prądami skrajnie prawicowymi, rasistowskimi i antysemickimi. Te środowiska widziały w nazistowskich Niemczech wzór zdecydowanej walki z komunizmem, a w Hitlerze – polityka, który realizuje to, o czym oni wprost marzyli.