Artykuły »
Benito Mussolini sojusznik który zawiódł III Rzeszę
Jeśli szukać państwa, które najbardziej zawiodło oczekiwania Adolfa Hitlera i III Rzeszy, Włochy są jednym z najlepszych przykładów. Italia była pierwszym krajem faszystowskim, a Benito Mussolini przez długi czas uchodził za mistrza i inspirację Hitlera. Nie przełożyło się to jednak na realne dokonania militarne tego państwa w czasie II wojny światowej. Tylko dzięki stałej pomocy III Rzeszy Włochy były w ogóle zdolne prowadzić działania wojenne w latach 1940–1943, a potem jako marionetkowa republika na północy kraju. Artykuł ten jest poświęcony pierwszemu państwu faszystowskiemu, czyli Królestwu Włoch pod rządami Mussoliniego.
Królestwo Włoch należało do grona państw zwycięskich w I wojnie światowej. Mimo to w społeczeństwie panowało poczucie, że zwycięstwo było „okaleczone”, że Włochy dostały za mało w powojennym podziale łupów. Nabytki terytorialne w Europie- przede wszystkim Tyrol Południowy i okolice Trydentu- nie rekompensowały ofiar poniesionych na froncie. Kraj dusiły ogromne długi wojenne, inflacja, bezrobocie. Do tego dochodziły zniszczenia wojenne, zamachy na polityków, fale strajków, wzrost aktywności partii komunistycznej i skrajnie prawicowych bojówek. Nastroje społeczne stawały się coraz bardziej radykalne.
W takich warunkach wyrósł człowiek, który zamierzał przejąć władzę. Benito Mussolini- dawniej socjalista, dziennikarz, weteran wojenny- stworzył ruch faszystowski, odwołujący się do mitu rzymskiego imperium, dyscypliny i „narodowej odnowy”. W 1922 roku postanowił sięgnąć po władzę, organizując tak zwany marsz na Rzym. Oddziały jego zwolenników, zwane Czarnymi Koszulami od koloru koszul, wyruszyły z różnych części kraju, sam Mussolini przybył z Neapolu. Celem było wywarcie presji na rząd i królu, a w razie potrzeby wymuszenie zmian siłą.
Król Wiktor Emanuel III obawiał się wybuchu wojny domowej. Zamiast rozkazać strzelać do faszystów, powierzył Mussoliniemu misję utworzenia rządu. W ten sposób lider faszystów został premierem legalnie, na mocy królewskiej nominacji, a Włochy weszły w okres dyktatury, którą po latach określano niekiedy jako „dyktaturę niedoskonałą”. Z biegiem czasu jedyną legalną partią stała się Narodowa Partia Faszystowska. Opozycjoniści byli mordowani, więzieni lub zsyłani do odległych regionów i kolonii.
Włoski faszyzm początkowo nie był tak obsesyjnie antysemicki jak późniejszy nazizm niemiecki. Wśród uczestników marszu na Rzym znalazło się nawet kilkuset Włochów pochodzenia żydowskiego, a przez lata Żydzi mogli być członkami partii faszystowskiej. Dopiero pod koniec lat trzydziestych, pod wyraźnym wpływem Berlina, wprowadzono we Włoszech rasistowskie ustawy i wykluczono Żydów z życia publicznego.
Mussolini w pierwszej kolejności postanowił rozprawić się z zadłużeniem państwa oraz z mafią, która rządziła południem Włoch jak własnym księstwem. Wprowadzono ostre środki policyjne, które na pewien czas osłabiły tradycyjne struktury mafijne. Zaczęto też organizować aparat państwowy w duchu „faszystowskiej nowoczesności”. Pojawiło się popularne powiedzenie, że za Duce „pociągi zaczęły jeździć punktualnie”, co miało symbolizować przywrócenie porządku i sprawności władz.
Jednym z największych sukcesów wewnętrznych Mussoliniego było uregulowanie kwestii stosunków między państwem włoskim a Kościołem katolickim. Od lat siedemdziesiątych XIX wieku, gdy zjednoczone Włochy odebrały Państwu Kościelnemu jego ziemie, problem ten zatruwał politykę włoską. Papież zamknął się w murach Watykanu, ogłaszając się „więźniem Watykanu”, a rządząca dynastia sabaudzka została de facto obłożona ekskomuniką.
Faszystowski rząd postanowił rozwiązać tę sprawę. W 1929 roku podpisano traktaty laterańskie. Państwo Watykan zostało oficjalnie uznane przez rząd włoski jako niezależne, papież jako jego głowa, a dawnej dynastii królewskiej przywrócono sakralną legitymizację. Włochy wypłaciły też wysokie odszkodowanie za dawne dobra kościelne. Mussolini przedstawił to jako swój osobisty triumf polityczny.
Na zewnątrz Duce kreował się na człowieka, który potrafi wszystko, jest obecny wszędzie, pracuje bez przerwy, jest wzorowym mężem i ojcem. Rzeczywistość prywatna- liczne romanse, niestabilne życie rodzinne pozostawała w cieniu propagandy. W latach dwudziestych i trzydziestych włoska mafia została mocno osłabiona, wielu jej przywódców zbiegło do Stanów Zjednoczonych, co miało mieć nieoczekiwane konsekwencje podczas wojny. Za swoje zasługi Mussolini, razem z królem, otrzymał stopień marszałka Włoch. Wydawało się, że nadszedł czas, aby przejść do kolejnego etapu- odbudowy imperium. Ten etap zakończył się jednak katastrofą.
W latach dwudziestych włoska armia podporządkowała sobie ostatnie plemiona stawiające opór w koloniach, przede wszystkim w Libii, Erytrei i w Somalii włoskim. Równocześnie rozpoczęto intensywne przygotowania do szerszej ekspansji. Rozbudowywano flotę, lotnictwo, tworzono wojska zmotoryzowane, gromadzono nowoczesną broń, a także środki zakazane, jak gazy bojowe.
W połowie lat trzydziestych Włochy coraz wyraźniej zbliżały się do III Rzeszy, choć początkowo Mussolini i Hitler różnili się w sprawie Austrii. Włoski przywódca przez pewien czas sprzeciwiał się wchłonięciu Austrii przez Niemcy, widząc w tym zagrożenie dla pozycji Włoch w regionie. Ostatecznie jednak obaj dyktatorzy doszli do porozumienia i zacieśnili współpracę.
Pierwszym wielkim celem ekspansji faszystowskiej Italii była Etiopia. Włosi już pod koniec XIX wieku próbowali podbić ten kraj, lecz wtedy ponieśli kompromitującą klęskę pod Aduą w 1896 roku. Mussolini chciał „zmyć tę hańbę”.
W 1935 roku włoska armia licząca kilkaset tysięcy żołnierzy, dysponująca samolotami, czołgami i środkami chemicznymi, uderzyła na Etiopię z Erytrei i Somalii. Etiopczycy bronili się dzielnie, lecz mieli słabsze uzbrojenie i gorsze zaopatrzenie. Wojna trwała prawie rok. Włosi szeroko stosowali gazy bojowe, co zostało potępione przez Ligę Narodów, lecz nie pociągnęło za sobą realnych sankcji. Po formalnym zakończeniu działań zbrojnych długo trwały walki partyzanckie, aż do momentu, gdy w czasie II wojny światowej na te tereny wkroczyli Brytyjczycy i przywrócili na tron cesarza Hajle Selasje.
Następnym krokiem Mussoliniego był udział w wojnie domowej w Hiszpanii w latach 1936–1939 po stronie generała Franco. Włochy wysłały tam dziesiątki tysięcy żołnierzy, samoloty, czołgi, broń i amunicję. Była to ważna szkoła dla włoskiej armii, lecz i poważne obciążenie gospodarki.
Kolejnym celem była Albania. W kwietniu 1939 roku Włosi zaatakowali ten kraj siłami liczącymi niewiele ponad dwadzieścia tysięcy żołnierzy. Opór albański okazał się słaby, a walki trwały zaledwie kilka dni. Albania została przekształcona w protektorat Włoch, a król Wiktor Emanuel III przyjął także tytuł króla Albanii.
We wrześniu 1939 roku, po niemieckiej agresji na Polskę, faszystowskie Włochy przez kilka dni próbowały wcielić się w rolę mediatora. Mussolini chciał zagrać rolę „anioła pokoju”, licząc na zyski polityczne. Żadna ze stron nie traktowała jednak tych gestów poważnie. Włochy ogłosiły tak zwaną „nie wojnę”- formalną neutralność, przy faktycznym sympatii dla Niemiec.
Duce cierpliwie czekał do momentu, gdy bilans sił zacznie wyglądać dla osi korzystnie. Gdy wiosną 1940 roku III Rzesza rozbiła Francję, Mussolini postanowił dołączyć do wojny po stronie zwycięzcy. W czerwcu 1940 roku wypowiedział wojnę Francji i Wielkiej Brytanii. Liczył na łatwe zdobycze terytorialne i przejęcie części francuskiej floty stacjonującej w portach śródziemnomorskich.
Rzeczywistość okazała się inna. Okręty francuskie przeprowadziły ewakuację do portów w Afryce Północnej, między innymi do Mers el Kébir i Dakaru. W obawie przed przejęciem floty przez Niemców lub Włochów Brytyjczycy zaatakowali i częściowo zniszczyli ją w Mers el Kébir, co ostatecznie przekreśliło marzenia Mussoliniego o łatwym wzmocnieniu włoskiej marynarki.
Kolejnym celem ekspansji faszystowskich Włoch stały się Grecja i Jugosławia. W październiku 1940 roku Włochy zaatakowały Grecję z terytorium Albanii. Mussolini przechwalał się wcześniej, że jego żołnierze „w ciągu miesiąca będą grzać się na Akropolu”. Tymczasem okazało się, że armia włoska była słabo przygotowana, źle dowodzona i demoralizowana przez złą logistykę oraz warunki terenowe.
Grecy, wspierani przez nieliczne oddziały brytyjskie, odparli początkowy atak i przeszli do kontrnatarcia. Włosi zostali zepchnięci na pozycje wyjściowe, a miejscami Grecy wkroczyli na teren Albanii. Był to ogromny cios prestiżowy dla Mussoliniego. Ponownie z pomocą przyszły Niemcy. Wiosną 1941 roku Wehrmacht uderzył na Jugosławię i Grecję, łamiąc opór obu państw w ciągu kilku tygodni. Włoskie oddziały brały w tej kampanii udział, ale bez niemieckiego wsparcia nie odniosłyby zwycięstwa.
W Afryce sytuacja rozwijała się jeszcze gorzej dla Włoch. Ich siły w Libii, Erytrei i Somalii liczyły setki tysięcy żołnierzy, lecz miały niskie morale i słabe dowodzenie. Brytyjczycy dysponowali mniejszymi siłami, za to lepiej zorganizowanymi i zmotywowanymi. Włosi, po początkowych ruchach ofensywnych, w krótkim czasie zostali wyparci z Egiptu, a część ich wojsk w Afryce Wschodniej została otoczona i zmuszona do kapitulacji. Wielu włoskich żołnierzy w koloniach po prostu nie chciało walczyć i chętnie szło do niewoli.
Hitler, zaniepokojony sytuacją w Afryce, ponownie przyszedł z pomocą sojusznikowi. Wysłał do Libii oddziały Afrika Korps pod dowództwem generała Erwina Rommla. Tylko dzięki wsparciu niemieckiemu Włosi zdołali czasowo zatrzymać ofensywę brytyjską i przejść do kontrataków. W latach 1941–1942 Rommel odnosił szereg sukcesów, popychając aliantów daleko w głąb Egiptu.
Szczęście nie mogło trwać wiecznie. Floty alianckie coraz skuteczniej atakowały włoskie konwoje zaopatrzeniowe. Straty w statkach z paliwem, amunicją i żywnością stawały się tak wielkie, że minister żeglugi Vittorio Cini ostrzegał, iż wkrótce może być niemożliwe wysłanie czegokolwiek do wojsk w Afryce. Gdy w końcu 1942 roku alianci wylądowali w Maroku i Algierii, a Brytyjczycy przeszli do ofensywy pod El Alamein, sytuacja sił Osi w Afryce stała się beznadziejna.
W 1941 roku Mussolini, po raz kolejny ulegając Hitlerowi, wysłał na front wschodni włoskie oddziały w ramach tak zwanej Armii Włoskiej w Rosji. Brali oni udział w ciężkich walkach nad Donem i pod Stalingradem. Podczas radzieckich ofensyw zimą 1942–1943 armia ta została rozbita, a tysiące Włochów zginęło lub trafiło do niewoli.
Alianci ostatecznie opanowali Libię i przystąpili do planowania inwazji na Sycylię. W tym momencie pojawił się nieoczekiwany sprzymierzeniec – włoska mafia. Przed wojną reżim faszystowski brutalnie zwalczał mafijne struktury, wielu mafiosów uciekło do Stanów Zjednoczonych. Teraz niektórzy z nich byli gotowi pomóc Amerykanom w zamian za późniejsze korzyści i swobody we Włoszech. Jednym z najsłynniejszych przykładów była współpraca służb amerykańskich z gangsterem Salvatorem „Lucky” Luciano, który miał ułatwić kontakty z siatkami mafijnymi na Sycylii.
Lądowanie aliantów na Sycylii latem 1943 roku powiodło się. Najtwardszy opór stawiały jednostki niemieckie. Włoscy żołnierze coraz częściej nie chcieli już walczyć i chętnie poddawali się do niewoli, mając dość wojny, bombardowań i niekończących się porażek. W wielu miastach na Sycylii wojska alianckie witano z ulgą, a nieraz wręcz z radością.
Po przeprawie przez Cieśninę Mesyńską alianci rozpoczęli inwazję na Półwysep Apeniński. Nad głową Duce zbierały się „czarne chmury”. Społeczeństwo włoskie było zmęczone wojną, bombardowaniami i klęskami. Opozycja wobec Mussoliniego narastała nawet wewnątrz kierownictwa partii faszystowskiej.
W lipcu 1943 roku zebrała się Wielka Rada Faszystowska, organ powołany niegdyś do wspierania Mussoliniego w rządzeniu. Tym razem większość jej członków opowiedziała się przeciw Duce. Nawet jego zięć, minister spraw zagranicznych Galeazzo Ciano, zagłosował za odebraniem mu władzy. Dla Ciano był to podpis na własnym wyroku, Mussolini mu tego nie zapomni.
Wkrótce po obradach Wielkiej Rady król Wiktor Emanuel III kazał aresztować Mussoliniego i pozbawił go wszystkich stanowisk. Powołano nowy rząd, który rozpoczął tajne negocjacje z aliantami. Informacje o tym szybko dotarły do niemieckiego wywiadu. We wrześniu 1943 roku Niemcy zajęli Rzym i dużą część Włoch, rozbroili wiele jednostek włoskiej armii, a część żołnierzy wywieźli do obozów jako „internowanych”.
Mussolini został uwolniony przez niemieckich komandosów w spektakularnej akcji w Gran Sasso. Zgodził się stanąć na czele marionetkowego państwa na północy kraju, tak zwanej Włoskiej Republiki Społecznej ze stolicą w Salò nad Gardą. Wojska tej „republiki” nadawały się głównie do roli policji politycznej. Prowadziły brutalne represje wobec opozycji, partyzantów i dawnych faszystów uznanych za zdrajców.
Ofiarą tego terroru padł między innymi Galeazzo Ciano. Został aresztowany, osądzony i rozstrzelany, mimo próśb teściowej, żony Mussoliniego. Duce nie miał litości nawet dla dawnych towarzyszy z czasów marszu na Rzym.
Alianci zachodni powoli posuwali się na północ, napotykając twardy opór nie tyle wojsk włoskich, co niemieckich. Walki o Monte Cassino, Anzio i inne punkty obrony należały do najcięższych w całej kampanii włoskiej. W 1944 roku alianci zajęli Rzym, lecz walki trwały aż do wiosny 1945 roku, kiedy wyzwolono resztę północnych Włoch.
Mussolini próbował uciec do Szwajcarii przebrany, w kolumnie wycofujących się Niemców. Został jednak rozpoznany i aresztowany przez partyzantów razem ze swoją kochanką Clarą Petacci. Oboje zostali rozstrzelani, a ich ciała powieszono głową w dół na placu Loreta w Mediolanie, co miało być symbolicznym końcem epoki faszyzmu.
Monarchia we Włoszech została obalona w 1946 roku w drodze referendum. Głosowanie było pełne kontrowersji i nieprawidłowości, ale ostatecznie kraj stał się republiką. Skutki rządów Mussoliniego- od ruin gospodarczych, przez kompromitację armii, po skomplikowaną rolę mafii- są widoczne we Włoszech i w polityce europejskiej do dziś.