Artykuły » Kursk – ostatnia próba zmiany losów wojny na Wschodzie
Bitwa na Łuku Kurskim była największą bitwą pancerną w dziejach frontu wschodniego. Adolf Hitler, dążąc do odzyskania inicjatywy, którą Wehrmacht utracił pod Moskwą i Stalingradem, postanowił uderzyć za pomocą „walca pancernego”. Plan wydawał się prosty, należało zadać Armii Czerwonej pod Kurskiem tak potężny cios, aby doprowadzić do ostatecznego rozstrzygnięcia na wschodzie. Sowieci jednak poznali niemieckie zamiary i przygotowali się do walki, przejmując inicjatywę. Zwycięstwo Armii Czerwonej w bitwie pod Kurskiem otworzyło jej drogę na zachód. Niemieckie wojska już nigdy nie odzyskały inicjatywy na froncie wschodnim.

Rok 1943 dla III Rzeszy rozpoczął się niezwykle ciężką „lekcją pokory”. W lutym 1943 roku armia niemiecka poniosła klęskę pod Stalingradem. Morale społeczeństwa niemieckiego po raz pierwszy od początku wojny wyraźnie się załamało. Do tego dochodziły coraz liczniejsze naloty alianckie na niemieckie ośrodki przemysłowe oraz miasta, których apogeum przypadło na lata 1944–1945. Na wschodzie Armia Czerwona przeszła do ofensywy na całym odcinku frontu. Niemieccy stratedzy zrozumieli jedno, trzeba doprowadzić do wielkiej bitwy, która odmieni losy wojny na wschodzie i rzuci ZSRR na kolana. III Rzesza szykowała się do ogromnego starcia, które miało być nie tylko kolejną operacją, lecz walką na śmierć i życie. Rok 1943 oznaczał, że II wojna światowa na froncie wschodnim stała się konfliktem całkowitego wyniszczenia.

Po klęsce pod Stalingradem armia niemiecka miała dwie możliwe drogi działania. Pierwszą była wojna pozycyjna, czyli taktyka rodem z I wojny światowej, kategorycznie odrzucana przez Hitlera. Drugą opcją były ograniczone działania ofensywne, pozwalające oszczędzić żołnierzy, a jednocześnie przygotowujące do przyszłego decydującego starcia na wschodzie. Ostatecznie postawiono na ten drugi wariant.

Od początku wiosny 1943 roku obie strony przygotowywały się do rozstrzygającej bitwy. Szukano dogodnego miejsca, gdzie można było zgromadzić duże siły bojowe. Wybór padł na rejon Kurska. Wielu niemieckich dowódców obawiało się, że wielka bitwa może zamienić się w krwawą, niepotrzebną rzeź. Nie robiło to jednak wrażenia na Hitlerze, który uparcie obstawał przy swoim zamiarze. Plan operacji nazwano „Cytadela”. Do jego realizacji wyznaczono najzdolniejszych niemieckich dowódców, takich jak Erich von Manstein, zdobywca Krymu i wybitny strateg, Hans Günther von Kluge oraz Walter Model. Ofcerowie ci mieli doprowadzić do zniszczenia i całkowitego rozgromienia wojsk sowieckich pod Kurskiem, a także do przejęcia inicjatywy na wschodzie przez wojska niemieckie. Siły, jakimi dysponowali, wyglądały imponująco, około 900 tysięcy żołnierzy, blisko 10 tysięcy dział i moździerzy, ponad 2 tysiące samolotów oraz około 2700 czołgów i dział samobieżnych.

Władze sowieckie po triumfie pod Stalingradem postanowiły pójść za ciosem i przejść do konsekwentnej ofensywy na froncie. Dzięki informacjom uzyskanym od wywiadu aliantów zachodnich dowódcy radzieccy poznali rejon planowanego uderzenia. Armia Czerwona miała jeszcze jednego sojusznika, niezwykle uciążliwego dla Niemców, partyzantów. Oddziały partyzanckie, przerzucane za linię frontu, niszczyły tory kolejowe oraz infrastrukturę, znacząco wydłużając i utrudniając niemieckie linie zaopatrzeniowe. Działalność partyzantów była tak dotkliwa, że jeden z niemieckich dowódców przyznał wprost, iż ponad pięćdziesiąt batalionów przeznaczonych do ochrony linii komunikacyjnych nie wystarczy, by zapewnić im pełne bezpieczeństwo.

Siły sowieckie zgromadzone do bitwy pod Kurskiem również przedstawiały się imponująco, a co najważniejsze, przewyższały liczebnie wojska niemieckie. Wojska radzieckie liczyły blisko 2 miliony żołnierzy gotowych do walki na śmierć i życie. Radzieckie dowództwo nie liczyło się z ich życiem, powód był prosty, Związek Radziecki dysponował ogromnymi rezerwami ludzkimi, które w każdej chwili mogły zostać rzucone na front. Niemcy takimi zasobami nie dysponowali. Do tego dochodziło blisko 5 tysięcy czołgów i dział samobieżnych, prawie 3 tysiące samolotów oraz około 25 tysięcy dział i moździerzy.

Siła ognia była więc po stronie Sowietów. Co więcej, dowodzenie powierzono doświadczonym dowódcom, którzy udowodnili już swoją wartość bojową. Byli to między innymi Georgij Żukow, bohater obrony Moskwy, Iwan Koniew, Nikołaj Watutin oraz Konstanty Rokossowski.

Bitwa na Łuku Kurskim rozpoczęła się 5 lipca 1943 roku i trwała praktycznie do końca miesiąca. Atak 9 Armii niemieckiej na północnym odcinku frontu został powstrzymany przez gęste pola minowe oraz twardy opór wojsk sowieckich. Zaciekłe walki trwały do 10 lipca, kiedy natarcie zostało całkowicie zatrzymane i odrzucone. Na południowym odcinku frontu wojska niemieckie początkowo odniosły sukces, przede wszystkim dzięki fanatycznie walczącym oddziałom Waffen-SS. Taki stan utrzymywał się do 12 lipca, gdy doszło do największej bitwy pancernej na froncie wschodnim, starcia pod Prochorowką. Naprzeciwko siebie stanęło ponad 1500 czołgów radzieckich i niemieckich. Do tego należy doliczyć działa, moździerze oraz piechotę. Wszystko to rozgrywało się na przestrzeni zaledwie około 5 kilometrów. Gdy czołgom zaczęło brakować amunicji, dowódcy wydawali rozkazy taranowania wrogich pojazdów. Jak wspominał jeden z oficerów, którzy przeżyli tę krwawą rzeź, walka przybrała momentami charakter brutalnych starć wręcz.

Straty radzieckie były co prawda większe od niemieckich, jednak Armia Czerwona osiągnęła cel, zdołała powstrzymać natarcie Wehrmachtu. Sowieckie dowództwo postanowiło pójść za ciosem i doprowadzić do wykrwawienia niemieckich wojsk. Józef Stalin rozkazał rozpoczęcie ofensywy o kryptonimie „Kutuzow”, nazwanej na cześć Michaiła Kutuzowa, rosyjskiego feldmarszałka i jednego z pogromców Napoleona. Osłabione w wyniku walk pod Kurskiem niemieckie siły zostały zmuszone do przejścia do obrony oraz powolnego, często chaotycznego wycofywania się. Dodatkowo część oddziałów przerzucono do Włoch, ponieważ alianci zachodni uderzyli na Sycylię.

Los oddziałów niemieckich był więc przesądzony. Radzieckie wojska rozpoczęły potężną ofensywę, która doprowadziła do wyzwolenia ogromnych obszarów Ukrainy oraz Białorusi okupowanych przez III Rzeszę. Straty obu stron były bardzo wysokie. Szacuje się, że podczas bitwy na Łuku Kurskim po stronie niemieckiej:
blisko 58 tysięcy żołnierzy zginęło, wśród nich wielu najlepszych, doświadczonych weteranów II wojny światowej walczących od jej pierwszych dni, prawie 200 tysięcy zostało rannych, zniszczeniu lub poważnemu uszkodzeniu uległo około 1300 czołgów,nniemieckie lotnictwo straciło ponad 1000 samolotów, często z najlepszymi załogami.

Jeśli chodzi o straty sowieckie, występują znaczne rozbieżności, co w ich przypadku jest dość typowe. Szacuje się, że: od 200 do 250 tysięcy żołnierzy poległo, około 600 tysięcy zostało rannych, zniszczono ponad 6 tysięcy czołgów, radzieckie lotnictwo utraciło ponad 1500 samolotów, zniszczono ponad 5 tysięcy dział.
NOWOŚCI WYDAWNICZE
TAJEMNICE NIEMIECKICH OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH
TWIERDZA ZROSZONA KRWIĄ
DLA PARTNERÓW
Copyright © 2006-2026 Vaterland.pl